Alarmujące dane na temat segregacji odpadów komunalnych mówią o tym, że spora część Polaków nadal wyrzuca zużyte rzeczy do jednego worka. Pomimo obowiązku segregacji 65 proc. śmieci trafia do sortowni w postaci zmieszanej (ok. 50 proc. w Białymstoku, ok. 75 proc. w Warszawie)*. By ukrócić niedbalstwo związane z segregacją odpadków, od marca za złe segregowanie zapłacisz o Bunia znowu ma rujkę 路 jak to możliwe? Miauczy i sika niegrzeczna! Nawet jak śpię w nocy to wchodzi mi do łóżka tylko po to, żeby nasikać. https://t.co Co musze napisac na pojemnicku z moczem do badania? W poniedziałek idę na badanie moczu i nie wiem jak podpisac pojemniczek. Ps. Pojemnik ma 100ml ile powinnam co najmniej nasikac? Pamiętaj, aby opisy były krótkie i trafne. Każde nowe znaczenie przed dodaniem do naszego słownika na stałe zostanie zweryfikowane przez moderatorów. Słowo „naszczać” w słownikach zewnętrznych. Niżej znajdują się odnośniki do zewnętrznych słowników, w których znaleziono informacje związane z wyrazem naszczać: domowybrowarek.pl: Krótka prezentacja naszego pojemnika stożkowego Pojemnik doskonale nadaje się do fermentacji wszystkich rodzajów Aby przystosować ją do wielkości szczeniaka, należy wstawić do środka przegrodę, dzielącą ją na dwie części. Klatka może być pomocna w nocy lub, gdy musisz wyjść z domu. Zamknij w niej psa, a gdy się obudzisz lub wrócisz, wyjdź z nim od razu na spacer. Wybierz produkt dobrej jakości, taki jak MidWest Contour Klatka dla psa. Pobranie moczu do badania powinno obyć się z tzw. środkowego strumienia. Pierwsza porcję moczu oddajemy do ubikacji (w celu wypłukania z cewki moczowej bakterii i nabłonków) a następnie oddajemy odpowiednią ilość moczu (50-100ml) do sterylnego pojemnika. Zakręć jak najszybciej pojemnik. 4. Sterylny / jałowy pojemnik. OsJXpx. Promocyjny kredyt i… obowiązkowa niespodzianka. „Nie mówili mi, że, aby dostać kasę, będę musiał robić takie rzeczy”. Czy bank wprowadził w błąd?„Do kredytu dołożyli mi obowiązkowe badania medyczne, o których zapomnieli mi powiedzieć” – denerwuje się pan Michał, który skorzystał z promocyjnego kredytu z jeszcze bardziej promocyjnym ubezpieczeniem. Czy klient został złapany w pułapkę i teraz będzie musiał łapać mocz do pojemnika, żeby bank nie wypowiedział mu umowy kredytowej?Kredyt hipoteczny zwykle wiąże się z obowiązkiem wykupienia ubezpieczeń. Wariant minimum to ubezpieczenie zastawianej w banku nieruchomości na wypadek, gdyby uległa zniszczeniu, nim kredyt zostanie spłacony. Ale banki często żądają także wykupienia ubezpieczenia na życie przez samego kredytobiorcę. Chodzi o to, żeby zabezpieczyć się na sytuację, w której zabraknie dochodu pozwalającego na spłatę również:Święty spokój kierowcy w dobie wysokiej inflacji? Bezcenny. Jak można (spróbować) ograniczyć koszty eksploatacji samochodu? I ile to kosztuje? [NOWOCZEŚNI MOBILNI]Jest plan na wakacje za granicą? Jest też problem: wysokie ceny i słaby złoty. Dwa sposoby, by nie dać się złapać w sidła kursowe [MOŻNA SPRYTNIEJ]Cyberbezpieczeństwo w bankach: technologie przyszłości. Jak zmieni się świat bankowości? [BANK NOWOŚCI]Kiedyś takie ubezpieczenia były dla banków dodatkową „prowizją” – klienci byli zmuszani do ich kupowania w zaprzyjaźnionej z bankiem firmie ubezpieczeniowej, a stawka była skalkulowana na tyle wysoko, żeby ubezpieczyciel mógł „odpalić działkę” bankowi. Biznes był na tym złoty, dopóki prawo nie zabroniło wymuszania na klientach kupowania ubezpieczeń w konkretnej firmie. Teraz jest tak, że bank-kredytodawca może co najwyżej określić wymogi minimalne, które ma spełniać polisa, zaś klient ma prawo przynieść własną, kupioną „na mieście”.Często ta opcja jest czysto teoretyczna, bo wykupienie w banku wskazanego ubezpieczenia jest warunkiem promocyjnej marży kredytu. Promocyjne marże są dużo niższe od niepromocyjnych (albo inaczej – te niepromocyjne bywają zaporowe), więc duża część klientów w ogóle nie bierze możliwości wzięcia kredytu bez sprawa, że dość często się zdarza, iż kredyt bez promocji, czyli z wyższą marżą (ale i bez kosztownych obowiązków dotyczących wykupienia wskazanego ubezpieczenia, utrzymywania w danym banku konta z obrotami i wpływami, karty debetowej lub kredytowej czy depozytu) jest po prostu więcej o tym: Ile kosztuje kredyt hipoteczny solo, a ile w pakiecie z kontem i kartą? ( też: Zwrot składki ubezpieczeniowej po spłacie kredytu? Klient w pułapce ( medyczne obowiązkowe, czyli żeby mieć kredyt trzeba zrobić siusiuNapisał do mnie czytelnik, który wziął kredyt hipoteczny w mBanku z promocyjną marżą i pakietem obowiązków. I – już na starcie – z pakietem pretensji do banku. Czy uzasadnionych? Oceńcie sami.„Zwracam się do Pana z prośbą o wsparcie klientów mBanku, który zaciągają tam kredyt hipoteczny z obowiązkowym ubezpieczeniem na życie wymaganym przez okres 60 miesięcy kredytowania. Jego koszt to 0,045% od salda zadłużenia miesięcznie, co jest horrendalnie wysokie i nierynkowe, ale nie o to chodzi”– pisze do mnie pan Michał, który wspólnie z żoną kupił dom w Warszawie. Ot, taka klitka za niecałe 2 mln zł. W domu trwa jeszcze remont, dwie raty kredytowe i dwie składki ubezpieczeniowe zapłacone, aż tu nagle odzywają się do pana Michała przedstawiciele firmy ICR z Poznania, którzy na zlecenie TU UNIQA (ubezpieczyciel współpracujący w mBankiem), zapraszają na… obowiązkowe badania są naprawdę kompleksowe: internistyczne, próby wysiłkowe, badania laboratoryjne – krew na czczo, próbka moczu porannego… Niektórzy by się ucieszyli, że nie na swój koszt zostaną kompleksowo przebadani. Kiedyś, biorąc duży kredyt hipoteczny, zostałem skierowany na takie badania i – powiem szczerze – nikt ani później, ani wcześniej mnie aż tak kompleksowo nie prześwietlił. A przy okazji wyszło kilka drobnych problemów, które – dzięki tym badaniom – nie rozwinęły się do większych rozmiarów. Pan Michał jednak nie docenił „dobroci” firmy ubezpieczeniowej UNIQA i potraktował skierowanie na badania bez życzliwości.„Wraz z żoną zdębieliśmy, że musimy komuś obcemu (nie na własne życzenie) pozwalać na analizę naszego zdrowia i ciała – w tym pobranie krwi i moczu! Zaczęło się wertowanie dokumentów dotyczących kredytu, a tam nie było ani śladu o informacji, żeby bank lub ubezpieczyciel wymagali tego typu badań. Do polisy była również dołączona ankieta medyczna, w której musieliśmy potwierdzać nasz stan zdrowia. Ale i tu ani śladu o niezwykle emocjonującej dla nas informacji o obowiązkowych badaniach”.Panu Michałowi chodzi chyba nie tyle o sam fakt skierowania na badania, lecz o to, że informacja o takiej możliwości nie znalazła się w żadnych dokumentach, które podpisywał. I bank nie raczył go poinformować, że coś takiego może się zdarzyć. Klient rzeczywiście powinien wiedzieć o wszystkich rzeczach, których bank mógłby od niego zażądać w związku z umową.„Po kontakcie z bankiem okazało się, że w OWU polisy (która standardowo nie jest dokumentem, który klient musi podpisać, a jedynie takim, to którego ma wgląd) na 11 stronie jest §4 pkt. 6., który mówi, że dla kredytów powyżej 1,2 mln zł musimy złożyć ankietę medyczną (co zrobiliśmy i zostało nam przez bank zakomunikowane wprost) oraz poddać się badaniom wskazanym przez TU UNIQA z wyłączeniem badań genetycznych (o czym ani bank ani ubezpieczyciel nie mówili)”.Jak to się stało, że klient nie wiedział o dodatkowym wymogu?Sprawdziłem to, co pan Michał pisze, i rzeczywiście – warunki zobowiązują klienta, jeśli kredyt jest wysoki, do przeprowadzenia badań medycznych na koszt firmy ubezpieczeniowej.„Tak wrażliwe kwestie powinny być, naszym zdaniem, jasno komunikowane przez bank i ubezpieczyciela. Powinni nas poinformować, że aby otrzymać kredyt musimy dosłownie oddać krew i nasikać do pojemnika. Ponadto, zapis z tego paragrafu jest na tyle otwarty, iż teoretycznie towarzystwo ubezpieczeń mogłoby skierować nas na badanie prostaty, kolonoskopię albo badanie szyjki dna macicy żony”– ma pretensje pan Michał. Chyba słusznie, bo – nie kwestionując potrzeby przeprowadzenia badań – ten obowiązek dotyczy spraw wrażliwych, dotyczących zdrowia i badań, których kredytobiorcy mogliby nie chcieć wykonywać. Można sobie wyobrazić sytuację, w której z tego powodu próbują znaleźć inny nawet głupi telefon marketingowy z banku zawiera na samym początku zastrzeżenie, że rozmowa jest nagrywana i jeśli się nie zgadzam, to powinienem odłożyć słuchawkę. Dlaczego mBank nie poinformował klienta, że czekają go obowiązkowe badania medyczne i sikanie do pojemnika i że jeżeli klient nie życzy sobie robienia siusiu w pakiecie z kredytem, to może iść do innego banku?„Ciekaw jestem, czy spotkał się Pan z tego typu zdarzeniami i czy próba rozmowy z bankiem i ubezpieczycielem ma jakiś sens – mogę zrezygnować z polisy na rzecz marży wyższej 2,5 razy, czego oczywiście nie chcę. Będę wdzięczny, gdyby uznał Pan ten temat na tyle ciekawy, by zgłębić go dokładniej”– pisze pan Michał. Wydaje się, że sprawa należy do tych „nieostrych”. Z jednej strony jest dokumentacja, której zgłębienie pan Michał potwierdził, godząc się na podsuwane przez bank ubezpieczenie. Z drugiej strony mamy „drobny druczek”, czyli dość istotny – a przynajmniej wrażliwy – warunek, który nie został klientom właściwie mi się, że bankowcy powinni zrobić teraz dwie rzeczy. Po pierwsze uczynić dla pana Michała wyjątek i zwolnić jego (oraz jego żonę) z konieczności przeprowadzenia badań lub też wynagrodzić mu dodatkowo ten trud (może finansowo?). Po drugie zmienić procedury, by klienci byli wyraźnie informowali o tym, że „grożą” im obowiązkowe badania medyczne (i jakie). Niewykluczone, że takie procedury w banku są, ale pracownik obsługujący pana Michała ich nie zastosował. I sytuacja zrobiła się też: Boom na kredyty. Jak banki opisują klientom ryzyko stopy procentowej? ( „Finansowe sensacje tygodnia” w najpopularniejszej „10” na Spotify!„Finansowe sensacje tygodnia”, czyli cotygodniowy podcast nagrywany przez ekipę „Subiektywnie o Finansach”, znalazł się właśnie w dziesiątce najpopularniejszych podcastów newsowych na platformie Spotify. Dziękujemy bardzo wszystkim, którzy słuchają, subskrybują i polecają nasz podcast. Kolejnych odcinków „Finansowych sensacji tygodnia” słuchajcie w każdą środę. Podcast jest dostępny na na platformie Anchor, oczywiście na Spotify, Google Podcast oraz Apple Podcast oraz na kilku innych platformach podcastowych. Poszczególne odcinki można znaleźć i odsłuchać pod tym tytułowe: Voltamax/Pixabay Chcecie poczuć się jakbyście wygrali w totolotka? – Wystarczy spróbować złapać mocz u niemowlaka jeszcze lepiej u dziewczynki:) i w dodatku na posiew:) – Ja za każdym razem jak zobaczę upragniony i wyczekany płyn w woreczku lub pojemniku skaczę do góry z radości – nie przymierzając jakbym wygrała w totolotka:)Na początek trochę teorii….Badanie moczu jest badaniem nieinwazyjnym, prostym, tanim a jednocześnie dostarczającym wielu cennych informacji o zdrowiu. Można wyróżnić dwa typy badań moczu:Badanie ogólne moczuWówczas analizowane są podstawowe parametry moczu takie jak: barwa, wygląd, przejrzystość, odczyn, ciężar właściwy, obecność białka, glukozy, ciał ketonowych i in. oraz oceniane są składniki morfotyczne osadu takie jak nabłonki płaskie, leukocyty, erytrocyty, wałeczki lipidów oraz składniki mineralne a także bakterie, grzyby, pasożyty i śluz. Badanie ogólne moczu należy wykonać jeżeli dziecko ma:gorączkę niewiadomego pochodzeniapodejrzenie infekcji układu moczowegobadanie moczu może być również zlecone przez lekarza gdy dziecko siusia mniej niż zwykle, jego mocz ma inny kolor lub zapach, niemowlę słabo przybiera na wadze lub gdy występuje podejrzenie, że ilości podawanej wit. D są zbyt małe lub zbyt duże (tak było w naszym przypadku – u Najmłodszej)Trzeba pamiętać, że badanie ogólne moczu trwa ok. 1 dnia (z dnia na dzień). Czasem jeżeli zależy na czasie można znaleźć jakieś laboratorium prywatne, które wykona takie badanie szybciej – ja przeważnie jeżdżę do laboratorium w szpitalu, gdzie za niedużą opłatą wykonują to badanie w ciągu 2 godzin – jak Mąż uprosi to czasem analiza jest na poczekaniu:)Badanie moczu na posiewInaczej jest to badanie bakteriologiczne moczu, które polega na namnożeniu (w laboratorium) bakterii pochodzących z próbki badanego moczu (chyba że mocz jest jałowy – czyli nie ma bakterii), identyfikacji namnożonego szczepu bakteryjnego oraz ustaleniu stopnia jego wrażliwości/oporności na leki przeciwbakteryjne w postaci tzw. antybiogramu. Badanie na posiew moczu należy wykonać, jeżeli:wyniki badania ogólnego odbiegają od normy – w szczególności gdy w badaniu ogólnym wykazano obecność białka, ciał ketonowych a w osadzie stwierdzono obecność/ znaczną ilość bakterii i leukocytów (wskazuje to na zakażenie układu moczowego)wtedy gdy występują charakterystyczne objawy zakażenia układu moczowego np. trudności z oddawaniem moczu, uczucie parcia na pęcherz, częste oddawanie moczu, krwiomoczgdy pacjent jest po przebytym i leczonym zakażeniu układu moczowego (czyli jako kontrola)Badanie na posiew moczu trwa ok. 2-5 dni (więc dłużej musimy poczekać na wynik). Zasada jest taka, że jeżeli mocz jest jałowy (czyli nie ma bakterii) to wynik jest już po ok. 48h. Jeżeli natomiast w moczu znajdują się bakterie trzeba poczekać dłużej na ich analizę i wykonanie wszelkich zaleceń:mocz najlepiej pobierać rano ze środkowego strumienia moczu…tyle teorii…A teraz praktyka, która z teorią często się mija:) w szczególności jeśli dotyczy dzieci…Pozornie sprawa wydaje się prosta. Każdy przecież oddawał mocz do analizy – no więc co tu może być trudnego? Nasikać do pojemnika i już po sprawie – no ale jeżeli mamy do czynienia z dzieckiem (a szczególnie z niemowlakiem) to dopiero zaczynają się schody…Po pierwsze – niemowlęta nie siusiają na zawołanie a wręcz sikają wtedy, kiedy my tego nie chcemy np.: gdy rozpinamy pieluszkę, żeby umyć dziecko i założyć woreczek:) albo wtedy gdy postawimy dziecko na chłodnej podłodze i nie zdążymy podstawić pojemniczka:) albo sikają pół centymetra od podstawionego pojemniczkaPo drugie – niemowlęta sikają często i raczej małe ilości – więc złapanie środkowego strumienia moczu jest rzeczą niewykonalną – w szczególności gdy nakleimy woreczek. Nie łatwiej jest gdy podstawimy pojemnik – bo skąd mamy wiedzieć, który strumień to początkowy, który już środkowy a który już końcowy? A rady typu „odczekać dwie sekundy i zacząć zbierać mocz” nijak mają się do rzeczywistości (czasem całe sikanie zajmuje 2 sekundy) i najwidoczniej pisane były przez osobę, która nie ma doświadczenia z moczem niemowlaków i małych dzieci….Po trzecie – dziecku (w szczególności niemowlakowi) nie wytłumaczymy „zrób siusiu kochanie…mamusia prosi…”. Oczywiście starszemu dziecku możemy tłumaczyć, prosić, obiecywać, przekupywać (wszystkie chwyty dozwolone:)) i najczęściej przynosi to pożądany efekt – gorzej z kilkumiesięcznymi niemowlakami….Po czwarte – dzieci (szczególnie przy gorączce, przeziębieniu lub chorobie) są rozdrażnione, zmęczone, złe, kręcą się, płaczą, denerwują co dodatkowo utrudnia cały proces pobierania moczuAle co tu dużo mówić – jeśli trzeba złapać to trzeba…i to niestety zadanie dla nas – Rodziców:(Na początek – co potrzebujemy?:Mydło, woda, ręcznik papierowy, kompresy jałoweRoztwór Rivanolu lub OctaniseptuWoreczki do pobierania moczu dla niemowląt – najlepiej kilka sztuk (ja zawsze w domu mam ok. 5)Pojemnik do pobierania moczu – jałowy – najlepiej kilka sztukPojemnik do pobierania moczu na posiew (z pożywką)Prawidłowy czyli zgodny ze stanem faktycznym wynik badania moczu zależy w dużej mierze od tego, jak ściśle przestrzegane są zasady pobierania próbki moczu. Jeśli mocz zostanie nawet w niewielkim stopniu zanieczyszczony, wynik może być fałszywy i przez to dziecko zostanie narażone na niepotrzebną antybiotykoterapię:(Kilka uwag i zasad pobierania moczu u dzieci:Przed pobraniem moczu należy bardzo dokładnie umyć okolice cewki moczowej dziecka. Ja polecam dokładne umycie mydłem i obfite jego spłukanie pod bieżącą wodą – ALE UWAGA! Trzeba zrobić to szybko – bo szum wody oraz ciepła woda mogą spowodować, że dziecko posiusia się nad umywalką lub w wannie:( – a tego nie chcemy…Po umyciu dziecka należy osuszyć okolice cewki moczowej papierowym ręcznikiem – nie polecam zwykłego ręcznika bo mogą znajdować się na nim bakterie a to prosta droga do zanieczyszczenia próbki moczu….Po osuszeniu (czasem bezpośrednio po umyciu – żeby przyśpieszyć) ja polecam przetarcie okolic cewki moczowej wacikiem (najlepiej kompresem jałowym) nasączonym roztworem Rivanolu lub roztworem Octaniseptu. W przypadku chłopców przecieramy skórę także pod napletkiem a u dziewczynek rozchylamy i przecieramy także wargi i łapiemy…. – albo do pojemniczka (najlepiej) albo ostatecznie do woreczka…..Jeżeli w planach mamy badanie ogólne moczu można zastosować woreczki do pobierania moczu dla niemowląt (dobrze zaopatrzyć się w kilka sztuk tych woreczków:) – bo złapanie za pierwszym razem może być ciężkie). Po umyciu dziecka i dokładnym jego osuszeniu nakleja się woreczek (tak żeby otwór woreczka obejmował okolice cewki moczowej (co logiczne) i jak najmniej obejmował okolice odbytu) i czekamy….Po „złapaniu” moczu – woreczek trzeba odkleić jak najszybciej. Woreczek lubi przeciekać, lubi też się odkleić a cenna zawartość lubi się wylać (złośliwość rzeczy martwych:))…no i czeka nas powtórka z rozrywki….Jeżeli „złapiemy” mocz w woreczek i jeszcze uda nam się go odkleić i mocz nadal w nim będzie (BRAWO!) to zawijamy/zaklejamy brzegi woreczka (ale nie dotykamy palcami brzegów woreczka ani jego środka – nawet przez przypadek!) i umieszczamy go w pojemniku do badania moczu. Lepiej nie przelewać moczu z woreczka do pojemnika! zwiększamy wówczas ryzyko zanieczyszczenia próbki moczu bakteriami zebranymi ze skóry dziecka, które znajdują się na pobieramy mocz na posiew woreczek nie jest wskazany:( – niestety nie jest on jałowy i może dodatkowo zanieczyszczać próbkę… jeżeli nawet woreczek jest jałowy (bo takie też są w sprzedaży) to po przyklejeniu na skórę dziecka i po kontakcie z nią przestaje już być jałowy a wynik badania może zostać wówczas zafałszowany…W przypadku pobierania moczu na posiew pozostaje nam pojemnik jałowy lub taki specjalny pojemnik z pożywką (do kupienia w aptece)…i czatowanie przy dziecku aż zacznie siusiać a następnie w iście ekspresowym tempie odkręcić pojemniczek, podstawić pod dziecko i zebrać środkowy strumień moczu „w locie” a potem szybko zakręcić pojemnik i gotowe:)– no nic bardziej prostego prawda? Jeżeli wiecie, że to nie takie proste poniżej przedstawiam sposoby jak zmobilizować dziecko do oddania moczu:)Próbkę moczu należy zawieźć do laboratorium jak najszybciej (nie dłużej niż w ciągu 2 godzin). Jeżeli nie wyrobimy się w tym czasie, pojemnik z moczem można umieścić w lodówce w temp 4°C i przechowywać go w niej maksymalnie dobę. Oczywiście pamiętajcie o podpisaniu pojemnika imieniem i nazwiskiem dziecka, ewentualnie peselem (czasem wymagany w laboratorium) oraz godziną pobrania!Jak zmobilizować dziecko do zrobienia siusiu?Starsze dziecko można próbować przekonać i/lub przekupić:) – wszelkie chwyty dozwolone:)Z młodszym (szczególnie z niemowlakiem) jest problem….poniżej kilka sposobów zasłyszanych (od Mamy, babć, cioć, koleżanek) i wyczytanych w książkach/internecie oraz kilka sprawdzonych przeze mnie:Po pierwsze – “łapać siki” zaraz po spaniu – po pierwsze wtedy jest większa szansa szybkiego złapania moczu, w dodatku jest go zazwyczaj więcej. To sprawdza się u mnie i u moich dzieci – ale uwaga! – trzeba się za to zabrać natychmiast po przebudzeniu dziecka. Jak wiedziałam, że delikwent już się przebudza to brałam go takiego półprzytomnego pod kran i od razu przyklejałam woreczek i siuśki zaraz się pojawiały….Po drugie – zimno – dzieci sikają gdy jest zimno w związku z czym:po umyciu dziecka i po przyklejeniu woreczka można go nie ubierać całkowicie, zabawiać i co chwilkę sprawdzać czy nie zrobiło siusiu…. – oczywiście dotyczy to niemowlaków, które poleżą chwilkę i nam nie uciekną:)po umyciu dziecka i po przyklejeniu woreczka (starsze dziecko) można postawić delikwenta boso na podłodze w łazience i poczekać chwilkę… ten sposób nadaje się również jeżeli chcemy złapać mocz do pojemnika tylko zawczasu przygotujmy sobie ten pojemnik:)po umyciu dziecka i po przyklejeniu woreczka (starsze dziecko, zapoznane już z nocnikiem) można posadzić na nocniku – u nas to działa:) można również w nocniku postawić pojemnik do pobierania moczu i wówczas posadzić dziecko. Mi się to nie udawało – bo zawsze pojemnik był wyższy niż nocnik i uwierał dziecko:( i był płacz i „nici” z moczu:(Po trzecie wywołać odruch oddawania moczu:poprzez masowanie ręką okolicy lędźwiowej dziecka. Po umyciu i przyklejeniu woreczka dziecko należy położyć na swoim kolanie na jego brzuszku i masować ręką okolicę lędźwiową – najczęściej po kilku minutach siuśki się pojawią. Sposób ten można również zastosować w przypadku “łapania” moczu do pojemnika tylko zawczasu przygotujmy sobie ten pojemnik:)odkręcenie wody w kranie – szum wody może przyśpieszyć zrobienie siku przez dzieckozanurzenie rączki dziecka w garnuszku z letnią wodą – nie śmiejcie się – u mnie kilka razy zadziałało:)włożenie dziecka do wanny z wodą – tylko tu nie radzę wody zimnej może być ciepła taka jak do kąpieli – czasem u mnie działa choć najczęściej jak nie muszę łapać moczu:)Po czwarte podać dziecku coś do piciaU mnie najlepiej sprawdza się „łapanie” moczu zaraz po przebudzeniu – na nocniku lub na stojąco na bosaka, przy odgłosie lecącej z kranu wody:)- niestety do takiego sposobu doszłam po wielu próbach (często nieudanych) i też nie zawsze działa:(. Wiem dokładnie jak wielkim stresem i napięciem jest oczekiwanie na zrobienie przez dziecko siku (szczególnie jeśli czas nagli, dziecko jest chore, trzeba szybko zrobić badania, pobrać mocz na posiew itp.). Wiem doskonale jak wielka złość, frustracja, rozczarowanie i bezsilność dotyka rodzica jeżeli np. w woreczku ostanie się tylko kilka kropelek moczu a pozostałe albo wsiąkły w pieluszkę, albo pociekły po nóżkach dziecka albo rozlały się na podłodze lub nocniku – wielokrotnie przez to przechodziłam i dlatego za każdym razem „łapanie” moczu jest dla mnie bardzo stresujące i bardzo to przeżywam. Zawsze wtedy sobie myślę (i jestem przekonana, że wielu rodziców w takiej sytuacji myśli tak samo), że zamieniłabym nawet wygrany kupon w totolotka na te kilkadziesiąt mililitrów żółtego płynu – tylko żeby już był:)Ale za to jak już mi się uda „złapać siki” czuję się jakbym wygrała na loterii:) i wtedy jestem najszczęśliwsza na Świecie – chociaż jest to tylko chwilowe bo zaraz pojawia się stres i obawa jaki będzie wynik badania? Bo oczywiście samo złapanie moczu to nie wszystko – potem zostaje czekanie na wynik i jego analiza – ale to już temat na oddzielny wpis….A wy jakie macie sposoby na „łapanie” moczu u dzieci? Chętnie poczytam bo kto wie czy niedługo nie będę musiała znowu łapać sików:( (oby nie)Opublikowano: 31 sty 2015 o 16:04 Wiadomości Data publikacji W skrócie oznacza on nowe pojemniki na śmieci posegregowane, z nowymi oznaczeniami. Co więcej, w każdej gminie, każdej wsi i mieście będą dokładnie tak samo oznaczone kontenery służące do segregacji takich samych odpadów. I tak, do pojemnika lub worka w kolorze niebieskim będziemy wrzucać odpady papierowe, do zielonego ma trafiać szkło, do żółtego – metale i tworzywa sztuczne, a do brązowego – odpady ulegające biodegradacji. Do oddzielnego kontenera będą oczywiście trafiać śmieci zmieszane. Segregacja odpadów to korzyści finansowe dla domowego budżetu Jak zapewnia Ministerstwo Środowiska, WSSO przyczyni się także do wymiernych korzyści finansowych. Jeżeli domownicy będą sumiennie segregować odpady i tym samym wolno będziecie zapełniać kontener na śmieci zmieszane, wówczas rachunki za odbiór nieczystości powinny być niskie. Jeżeli jednak kontener na odpady zmieszane będzie co chwile pełny, wówczas opłata za jego wywóz będzie wysoka. A kiedy nowe kontenery lub worki pojawią się w naszej okolicy czy domu? To już zależy od gminy, w której mieszkamy. Ministerstwo przewidziało, że samorządy mają różnej długości umowy na odbiór nieczystości i dlatego dały czas na wprowadzenie Wspólnego Systemu Segregacji Odpadów w ciągu 5 lat, czyli najpóźniej do 30 czerwca 2022 roku. Jeżeli nie wiesz jak zakwalifikować dany odpad i do którego pojemnika go wrzucić, możesz skorzystać z naszej ściągawki. Zobacz także Co wrzucać do niebieskiego pojemnika (papier)? Do niebieskiego pojemnika lub worka wrzucamy: opakowania z papieru, karton i tekturę (w tym falistą), katalogi, ulotki, gazety i czasopisma, papier szkolny i biurowy, kartki zapisane czy zadrukowane kartki, zeszyty i książki, papier pakowy, torebki i worki papierowe. Nie powinniśmy za to wrzucać do tego kontenera ręczników papierowych i zużytych chusteczek higienicznych, papieru lakierowanego czy powlekanego folią, papieru zatłuszczonego lub mocno zabrudzonego, kartonów po mleku i napojach, papierowych worków po nawozach, cemencie i innych materiałach budowlanych, tapet, pieluch jednorazowych, podpasek czy tamponów, zatłuszczonych jednorazowych opakowań z papieru, naczyń jednorazowych. Co wrzucać do pojemnika zielonego lub białego (szkło) Do zielonego pojemnika lub worka wrzucamy szkło. W niektórych gminach mogą się również pojawić białe pojemniki, wówczas do białego wrzucamy odpady z bezbarwnego szkła, a do zielonego z do zielonego (lub białego) pojemnika powinny trafiać: szklane butelki i słoiki po napojach i żywności, szklane opakowania po kosmetykach (o ile nie są wykonane z trwale połączonych kilku surowców). Natomiast do tego pojemnika nie wolno wkładać chociażby: ceramiki i doniczek, porcelany, fajansu, kryształów, szkła okularowego, szkła żaroodpornego, zniczy z zawartością wosku, żarówek i świetlówek, reflektorów, opakowań po lekach,rozpuszczalnikach, olejach silnikowych, luster, szyb okiennych i zbrojonych, monitorów i lamp telewizyjnych, termometrów i strzykawek. Co wrzucać do żółtego pojemnika (metal i tworzywa sztuczne)? Do worka czy pojemnika w żółtym kolorze, który jest przeznaczony na metal i tworzywa sztuczne możemy spokojnie wrzucać odkręcone i zgniecione plastikowe butelki po napojach, nakrętki, plastikowe opakowania po produktach spożywczych, opakowania wielomateriałowe (np. kartony po mleku i sokach), opakowania po środkach czystości (np. proszkach do prania), kosmetykach (np. szamponach, paście do zębów), plastikowe torby, worki, reklamówki, folie, aluminiowe puszki po napojach i sokach, puszki po konserwach, folię aluminiową, metale kolorowe, kapsle, zakrętki od słoików, zabawki (jeśli nie są wykonane z trwale połączonych kilku surowców). Natomiast w żółtym pojemniku nie powinniśmy umieszczać: butelek i pojemników z napojami czy inną zawartością, opakowań po lekach i zużytych artykułów medycznych, opakowań po olejach silnikowych, części samochodowych, zużytych baterii i akumulatorów, puszek i pojemników po farbach i lakierach, zużytego sprzętu elektronicznego i AGD. Co wrzucać do brązowego pojemnika (BIO)? Wreszcie do brązowego pojemnika wkładamy odpady ulegające biodegradacji (tzw. „BIO”). Oznacza to, że do tego kontenera mogą trafić odpadki warzywne i owocowe (w tym obierki), gałęzie drzew i krzewów, skoszona trawa, liście, kwiaty, trociny i kora drzew, resztki jedzenia. Ale nie należy tam wrzucać chociażby kości zwierząt, odchodów zwierząt, popiołu z węgla kamiennego, leków, drewna impregnowanego, płyt wiórowych i MDF, ziemi i kamieni, innych odpadów komunalnych (w tym niebezpiecznych). Co zrobić z odpadami zmieszanymi i niebezpiecznymi? To czego nie zdołamy posegregować należy wrzucić do pojemnika z odpadami zmieszanymi. Jednak wyjątkiem są tutaj odpady niebezpieczne czy elektrośmieciach i odpadach wielkogabarytowych. Do tych kategorii zaliczamy np.: zużyte baterie i akumulatory, przeterminowane lekarstwa, zużyte świetlówki, odpady po żrących chemikaliach (np. środkach ochrony roślin), zużyty sprzęt RTV i AGD (tzw. elektroodpady). Takie śmieci można oddać w specjalnie wyznaczonych punktach w sklepach i aptekach, a także w punkcie selektywnej zbiórki odpadów komunalnych prowadzonym przez każdą Mikos Badanie moczu jest obok morfologii krwi jednym z podstawowych badań dostarczających wiedzy na temat naszego staniu zdrowia. Aby wynik takiego badania był jednak diagnostycznie wiarygodny pacjent musi pobrać mocz stosując się do pewnych zasad… Pierwsze kroki do apteki Minęły czasy, kiedy mocz dostarczany do laboratorium w innych pojemnikach (np. buteleczka, słoik) był przyjmowany do badań. Dziś to absolutnie niedopuszczalne. Niezbędny jest pojemnik na mocz zakupiony w aptece. Pojemniki na mocz produkowane są w dwóch wersjach: sterylny (dodatkowo zapakowany w foliową torebkę) oraz niesterylny. Jaki zakupić? Pojemnik na mocz wykorzystywany do posiewu musi być jałowy, natomiast do badania ogólnego moczu pojemnik nie musi być sterylny. Jałowy pojemnik powinien być otwarty bezpośrednio przed użyciem i w żadnym wypadku nie należy dotykać jego wewnętrznych powierzchni (po otwarciu przykrywkę trzeba odłożyć wewnętrzną stroną do góry, a pojemnik chwytać wyłącznie za zewnętrzne ścianki). Przed pobraniem … higiena W dniu poprzedzającym badanie nie należy wykonywać ciężkich prac fizycznych i zrezygnować z wysokobiałkowej diety. Zgodnie z obowiązującymi obecnie zasadami, mocz do badania należy pobrać rano po starannej toalecie zewnętrznych narządów moczowo-płciowych. Po umyciu mydłem należy obficie spłukać je wodą i wytrzeć jednorazowym, papierowym ręcznikiem. Polecane dla Ciebie akcesoria, wyrób medyczny zł Co to jest środkowy strumień? Najlepszym materiałem do badania jest pierwszy poranny mocz. Zawiera on bowiem, ze względu na długi czas przesączania, największą ilość składników. Jest on ponadto niezmieniony przez składniki diety i wysiłek fizyczny. W żargonie laboratoryjnym i medycznym mówi się, że pobieramy mocz poranny, z jego środkowego strumienia. O co tak naprawdę chodzi? Otóż pierwszą partię moczu oddajemy do muszli sedesowej, a dopiero następną (w połowie oddawania moczu) do pojemnika na badanie. Pierwsza porcja moczu nie nadaje się do badania ze względu na obecność w niej flory bakteryjnej kolonizującej ujście cewki moczowej, dlatego należy ją odrzucić. Ile pobieramy? Mocz należy dostarczyć w ilości określonej przez laboratorium (najczęściej pojemnik jest wypełniany w połowie) i w zależności od tego czy jest to badanie ogólne moczu czy posiew. Ile mamy czasu na dostarczenie pobranego moczu do laboratorium? Ważne jest dostarczenie pobranej próbki do badania w możliwie jak najkrótszym czasie (nie dłuższym niż 2 godziny od pobrania), gdyż wydłużony czas transportu sprzyja kontaminacji próbki, czyli namnażaniu się bakterii. Po dwóch godzinach z każdą minutą wynik staje się mniej wiarygodny. Konsekwencje Nieprzestrzeganie właściwych procedur prowadzi często do zafałszowania wyniku badania, a co za tym idzie błędnej oceny stanu naszego zdrowia i niepotrzebnej, dalszej, kosztownej diagnostyki. Warto też zauważyć, że nie należy przynosić do badania moczu pobranego w okresie menstruacji ani bezpośrednio przed, lub po miesiączce. Twoje sugestie Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym. Zgłoś uwagi Polecane artykuły Wymaz z gardła – ile kosztuje badanie i gdzie można je wykonać? Wielokrotnie każdy z nas cierpiał z powodu bólu gardła czy chrypki. Są to najczęściej występujące choroby gardła. Czasem zdarza się jednak, że infekcje gardła dopadają nas zbyt często oraz ciągle nawracają pomimo stosowania właściwego leczenia. Co można zrobić w takiej sytuacji? Wtedy można zdecydować się na wykonanie wymazu z gardła, który może pomoc naszemu lekarzowi prowadzącemu w postawieniu właściwej diagnozy i ułatwi też włączenie najlepszego dla nas leczenia. Test ureazowy na Helicobacter pylori – na czym polega i kiedy się go wykonuje? Helicobacter pylori to bakteria odpowiedzialna za występowanie choroby wrzodowej czy nowotworów żołądka. Do jej wykrycia stosuje się test ureazowy, który wykonywany jest podczas gastroskopii. Na czym polega to badanie i jak się do niego przygotować? Jakie są wskazania do przeprowadzenia testu ureazowego? APTT – czas kaolinowo-kefalinowy, normy i wskazania. Kiedy należy wykonać badanie? APTT to jeden z parametrów krwi, którego oznaczenie jest bardzo istotne, kiedy należy zbadać stopień krzepliwości krwi pacjenta, u którego planowana jest operacja chirurgiczna lub leczonego z powodu chorób natury zakrzepowo-zatorowej. Niezwykle istotnym czynnikiem wpływającym na czas częściowej tromboplastyny po aktywacji mogą być choroby wątroby lub zaburzenia ilość witaminy K w organizmie. Jak wygląda badanie APTT, czy jest refundowane i jak się do niego przygotować? Sód (Na) – badamy elektrolity we krwi. Norma, hiponatremia, hipernatremia Badanie stężenia sodu (Na) jest jednym z głównych oznaczeń parametrów krwi. Nie jest badaniem drogim ani też wymagającym specjalnego przygotowania, niemniej kontrolowanie poziomu sodu jest bardzo istotne. Wszelkie nieprawidłowości w stężeniu tego elektrolitu mogą być bardzo groźne dla zdrowia, szczególnie osób, u których zdiagnozowano choroby kardiologiczne, jak chociażby nadciśnienie tętnicze lub nefrologiczne, jak niewydolność nerek. Jak wygląda badanie, czy jest refundowane, ile kosztuje i jakie są normy dla kobiet, mężczyzn i dzieci? Odpowiadamy w niniejszym artykule. Troponina – badanie i normy. Czy podwyższony poziom troponin zawsze świadczy o zawale serca? Białka kurczliwe mięśni poprzecznie prążkowanych to troponiny. Ich stężenie we krwi wzrasta już 3 godziny po zawale serca lub innym rodzaju uszkodzenia mięśnia sercowego. Badanie troponin zleca się w celu potwierdzenia lub wykluczenia diagnozy dotyczącej ataku serca. Istnieją jednak inne przyczyny wysokiego poziomu troponin we krwi pacjenta, jak chociażby zatorowość płucna, niewydolność serca lub nerek, ale także wyjątkowo ciężki wysiłek fizyczny (często obserwowany u maratończyków czy triathlonistów). Jak wygląda badanie poziomu troponin i które zaburzenia organizmu mogą wywołać ich obecność we krwi? Odpowiedzi na te pytania znajdują się w niniejszym artykule. Insulina – normy we krwi, wskazania, cena. Badanie insuliny po obciążeniu. Czy hiperglikemia i hipoglikemia są groźne dla życia? Insulina i normy z nią związane są jednym z głównych wskaźników prawidłowej pracy trzustki. Badanie poziomu tego hormonu pozwala na dokonanie oceny zmian w gospodarce węglowodanowej, a w przypadku wystąpienia hipoglikemii lub hiperglikemii wdrożenie odpowiedniego leczenia tych zaburzeń, których zaniedbane może się rozwinąć w szereg chorób metabolicznych, w tym przede wszystkim w cukrzycę typu II. Osoby, które zauważyły u siebie zaburzenia widzenia, zawroty głowy, przyspieszoną akcję serca lub zlewne poty powinny koniecznie zgłosić się na badanie poziomu insuliny. Wysoki poziom prolaktyny (hiperprolaktynemia) w wyniku badania krwi Hiperprolaktynemia jest jednym z objawów guza przysadki (łac. prolactinoma), chorób podwzgórza, zaburzeń funkcji gruczołu tarczycowego (np. niewyrównania niedoczynność tarczycy), niewydolności nerek, ale także ciąży. Objawami, które powinny skłonić pacjenta do zbadania poziomu PRL, są zaburzenia miesiączkowania, trudności z zajściem w ciążę, mlekotok, uderzenia gorąca, trądzik lub zauważalnie obniżone libido. Leczenie hiperprolaktynemii polega głównie na farmakoterapii i leczeniu przyczynowym podwyższonego stężenia PRL, czyli choroby, która wywołała ten stan. Holotranskobalamina – badanie wczesnych niedoborów witaminy B12 Istnieje pula badań, które regularnie powinien wykonać każdy weganin lub wegetarianin, a także osoby, które mają wszelkie objawy niedokrwistości lub zauważają u siebie niedobory witaminy B12, do których należy, chociażby mrowienie i pieczenie skóry, drętwienie kończyn lub zaburzenia snu. Postawienie diagnozy dotyczącej groźnego niedoboru wit. B12 jest możliwe już na jego wczesnym etapie, dzięki wykonaniu oznaczenia poziomu holoTC, czyli holotranskobalaminy. Jak się przygotować do badania poziomu holoTC, czy trzeba być na czczo i jakie są objawy obniżonego poziomu witaminy B12? Odpowiedzi na te pytania znajdują się w niniejszym artykule. Wielki TEST kobiecej płodności! Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki Wielki Quiz o plemnikach! 80% odpowiada źle - sprawdzisz się? 🎁 Prezent - 40% rabatu na badanie nasienia ODBIERZ TERAZ lub po quizie. Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Owulacja - co to jest i jak przebiega? Aby zrozumieć proces owulacji i kiedy jest owulacja, warto w skrócie prześledzić cały cykl miesiączkowy. Cykl miesiączkowy rozpoczyna się z dniem pierwszego dnia miesiączki. W czasie krwawienia miesiączkowego, czyli menstruacji, złuszczana jest błona śluzowa macicy (endometrium), która nabudowała się w czasie ostatniej fazy poprzedniego cyklu. Pierwsza faza cyklu miesiączkowego zwykle trwa 3-5 dni. Następnie rozpoczyna się wzrost stężenia estrogenów we krwi, co powoduje dojrzewanie w jajnikach kilku tak zwanych pęcherzyków Graafa. Jeśli przyjmiemy, że cykl miesiączkowy trwa średnio około 28 dni to w około 12- 16 dniu od pierwszego krwawienia (od początku cyklu) najsilniejszy z pęcherzyków Graafa pod wpływem wzrostu hormonów w ciele kobiety pęka i uwalnia komórkę jajową. Ten właśnie proces nazywamy owulacją (jajeczkowaniem). Uwolniona komórka jajowa jest zdolna do zapłodnienia przez około 12 - 24 godziny. Aby doszło do zapłodnienia w czasie okołoowulacyjnym musi dojść do współżycia, aby jeden z plemników mógł dotrzeć do komórki jajowej przed jej obumarciem. Po owulacji następuje tak zwana faza lutealna trwająca od 10 do 16 dni, w czasie której wydzielany jest progesteron w dużych ilościach, którego głównym zadaniem jest przygotować ciało kobiety do przyjęcia i podtrzymania ciąży jeśli dojdzie do zapłodnienia. Jeśli do zapłodnienia nie dojdzie po około 14 dniach od owulacji stężenie progesteronu zacznie spadać, powodując złuszczanie się endometrium i tym samym wystąpienie krwawienia miesiączkowego. Z pierwszym dniem krwawienia miesiączkowego rozpoczyna się nowy cykl. Jeśli dojdzie do zapłodnienia poziom progesteronu nie zacznie spadać, endometrium nie zacznie się złuszczać, a we krwi kobiety pojawi się hormon HCG, dzięki któremu wkrótce kobieta dowie się że jest w ciąży (hormon HCG jest to hormon wykrywany przez testy ciążowe). Objawy owulacji Każdy etap cyklu miesiączkowego jest konieczny do zajścia w ciążę, jednak owulacja jest kluczowym momentem. Dlatego przy staraniu się o dziecko, konieczne jest nauczyć się jak rozpoznać kiedy jest owulacja, aby optymalnie dopasować do niej czas współżycia. Niestety rozpoznanie owulacji nie zawsze jest proste – każda kobieta jest inna i tym samym cykl miesiączkowy u kobiet różni się. Nie u każdej kobiety cykl trwa średnio 28 dni i nie u każdej owulacja występuje pomiędzy 12 a 16 dniem cyklu miesiączkowego. Dlatego aby ustalić kiedy mamy największe szanse zajść w ciążę należy lepiej przyjrzeć się swojemu ciału i sygnałom jakie nam wysyła. Głównymi objawami nadchodzącej owulacji są: zmiany śluzu szyjkowego na bardziej rozciągliwy, przejrzysty; zmiana położenia, twardości i rozwarcia szyjki macicy (szyjka robi się bardziej miękka, otwarta i jest usytuowana wyżej niż zazwyczaj); zwiększone libido – wiele kobiet w czasie owulacji ma zwiększoną ochotę na sex; wrażliwe piersi ból lub kłucie w jajnikach (może wystąpić tuż przed, po lub w trakcie owulacji), wzrost temperatury ciała występujący po owulacji. Obserwacja ciała - podpowie kiedy owulacja Śluz szyjkowy zmienia się w czasie cyklu pod wpływem działania hormonów. Im bliżej owulacji tym śluzu jest więcej i staje się wodnisty, bardziej rozciągliwy. W dniach najbardziej płodnych, tuż przed owulacją śluzu robi się widocznie więcej, jest przezroczysty, rozciągliwy, w wyglądzie przypomina kurze białko, co warto wiedzieć o śluzie podczas starań o ciążę. Śluz odgrywa dużą rolę w procesie zapłodnienia, gdyż dzięki niemu plemniki nie tylko szybciej i sprawniej docierają do macicy, ale również są w stanie przeżyć wędrówkę do komórki jajowej. Temperatura ciała (BBT) rośnie w wyniku działania progesteronu o około 0,4 stopnia Celsjusza. Oznacza to, że wzrasta po owulacji i utrzymuje się na podwyższonym poziomie aż do pierwszego dnia krwawienia. Aby jednak móc zauważyć zmiany w temperaturze ciała należy stosować się do określonych zasad pomiaru pomiaru temperatury dokonywać codziennie o tej samej porze, w tym samym miejscu ciała oraz przede wszystkim nauczyć się właściwie interpretować te zmiany. Co warto wiedzieć o temperaturze podczas starań o ciążę. Zmiany w szyjce macicy mogą być trudne do oceny dla kobiety, która nigdy wcześniej tego nie robiła, gdyż wymagają wprawy i wyczucia czasem niewielkich zmian. Należy sprawdzić położenia szyjki macicy (nisko, średnio, wysoko), konsystencji (miękka, średnia, twarda) i stopnia rozwarcia szyjki (zamknięta, otwarta). W tym celu, codziennie, po opróżnieniu pęcherza, najlepiej o stałej porze, należy w pozycji kucającej lub z jedną nogą opartą o krzesło wprowadzić jeden lub dwa palce do pochwy i spróbować wyczuć szyjkę macicy. Kilka dni przed owulacją szyjka jest umiejscowiona wyżej, jest rozwarta i bardziej miękka. Z biegiem czasu większość kobiet zaczyna zauważać zmiany szyjki na przestrzeni cyklu. Testy owulacyjne są również bardzo pomocne przy wykrywaniu nadchodzącej owulacji, czyli dni płodnych. Wystarczy nasikać do pojemnika z moczem i zanurzyć w nim pasek testowy nasączony detektorem hormonu LH. Gdy hormon LH jest obecny w moczu kobiety, na teście owulacyjnym pojawi się wynik dodadni co oznacza, że ciało przygotowuje się do owulacji i kobieta jest w trakcie dni płodnych. Co prawda podobnie jak śluz i położenie szyjki macicy testy owulacyjne nie są w stanie określić dnia wystąpienia owulacji, ani nawet potwierdzić czy do owulacji wogóle w danym cyklu doszło, ale bardzo skutecznie określają, że owulacja zbliża się i najprawdopoboniej wystapi w kolejnych dniach (ciało uwalniając hormon LH przygotowuje się do niej). Ocena tych wszystkich parametrów może być trudna i czasochłonna. Dlatego by pomóc w łatwy sposób dowiedzieć się kiedy współżyć, aby zwiększać swoje szanse na ciążę, warto skorzystać z nowoczesnych mechanizmów do interpretacji płodności jakim jest aplikacja OvuFriend. Algorytmy w aplikacji biorą pod uwagę nie tylko te podstawowe wskażniki płodności, ale również wszystkie inne objawy oraz statystyki wcześniejszych cykli. Ponadto porównują cykl miesiączkowy z tysiącami danych z cykli miesiączkowych innych kobiet o podobnych charakterystykach. Wystarczy tylko regularnie wprowadzać swoje obserwacje, a system powiadomi Cię gdy rozpozna Twoje dni płodne i oceni cykl miesiączkowy pod kątem Twoich szans na zapłodnienie- Pobierz aplikację dni płodnych OvuFriend AUTOR: Redakcja OvuFriend, konsultacja medyczna - dr hab. med. Iwona Szymusik - specjalista położnictwa i ginekologii, endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości. Członkini Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego (PTG), Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu (PTMR), Europejskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii (ESHRE) oraz Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu (ASRM). Specjalizuje się w leczeniu niepłodności, endokrynologii ginekologicznej, zachowaniu zdolności prokreacyjnych (oncofertility), w metodach wspomaganej prokreacji oraz w prowadzeniu ciąży. Zainteresują Cię również: Suchość pochwy - jakie mogę być jej przyczyny i jak sobie z nią radzić? Problem z odpowiednim nawilżeniem pochwy dotyczy bardzo dużej liczby kobiet. Najczęściej problemy występują w okresie okołomenopauzalnym, ale z różnych przyczyn mogą pojawiać się na każdym etapie życia kobiety. Suchość pochwy może znacząco obniżać jakość życia seksualnego, z powodu bólu i dyskomfortu odczuwanego podczas zbliżeń... Skąd się bierze suchość pochwy? Jak sobie z nią radzić? CZYTAJ WIĘCEJ Cykl miesiączkowy a wygląd kobiety - wpływ na skórę i włosy Cykl miesiączkowy i przemiany hormonalne, które w nim zachodzą mają wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Cykl miesiączkowy a wygląd - jak hormony mogą wpływać na Twoją skórę i włosy? W których fazach cyklu Twoja cera może być w lepszej kondycji, a kiedy mogą pojawiać się problemy? Hormony a trądzik - kiedy problemy z wypryskami mogą się nasilać? CZYTAJ WIĘCEJ Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne? Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! CZYTAJ WIĘCEJ Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety. Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Dowiedz się więcej. PRZEJDŹ DO STRONY

jak nasikać do pojemnika