Przeniesienie do dyspozycji. Zgodnie z art. 37a ustawy o Policji policjanta w przypadku zwolnienia z dotychczas zajmowanego stanowiska służbowego można przenieść do dyspozycji przełożonego właściwego w sprawach osobowych, na okres: 1) poprzedzający powołanie lub mianowanie na inne stanowisko służbowe albo zwolnienie ze służby Afera w zabrzańskiej drogówce. Ktoś wyniósł z Komendy Miejskiej Policji dokumenty, które mogli zobaczyć tylko funkcjonariusze z Zabrza. Gdy je odzyskano, od razu wszczęto postępowanie wyjaśniające, poinformowano też Biuro Spraw Wewnętrznych i zabrzańską prokuraturę. Metoda 1 z 2: żądanie raportu policyjnego pocztą lub online. Określ, od którego organu ścigania chcesz zażądać raportu. Ogólnie rzecz biorąc, należy poprosić organ ścigania w mieście, w którym miał miejsce incydent, o raport policyjny. Znajdź dane kontaktowe odpowiedniego wydziału policji w Internecie. ja przenosiłem podanie z Rzeszowa do Radomia odpowiedź na pytanie jest twierdząca, taki zapis musi być inaczej podanie nie zostanie rozpatrzone pozytywnie, mało tego jak przenosisz papiery tak jak ja do KWP Radom to masz do wyboru tylko 3 jednostki policji na terenie tego województwa, KPP Żyrardów, KPP Sochaczew, KMP Płock, z tym, że Płock już teraz praktycznie nie wchodzi w grę Tezy orzeczenia: Analiza treści art. 37c ust. 2 ustawy o PSP w powiązaniu z art. 38 tej ustawy, który reguluje przypadki przeniesienia strażaka na niższe stanowisko służbowe, prowadzi do jednoznacznego wniosku, że art. 37c ust. 2 może być stosowany jedynie w sytuacji, gdy przeniesienie z urzędu strażaka do pełnienia służby w tej samej miejscowości następuje na takie samo Funkcjonariusz albo żołnierz zawodowy składają wniosek o przeniesienie do pełnienia służby w Służbie Więziennej, zwany dalej "wnioskiem", odpowiednio do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, Szefa IWSW albo Rektora, za pośrednictwem odpowiednio: Komendanta Głównego Policji, Komendanta Głównego Straży Granicznej, Szefa Kancelarii Sejmu, Komendanta Służby Ochrony Państwa w § 4 po ust. 2 dodaje się ust. 2a w brzmieniu: "2a. Komendant Główny Policji, przed wystąpieniem do ministra właściwego do spraw wewnętrznych, w stosunku do funkcjonariusza ubiegającego się o przeniesienie do służby w Centralnym Biurze Zwalczania Cyberprzestępczości na stanowisko związane z bezpośrednim rozpoznawaniem i zwalczaniem przestępstw popełnionych przy użyciu UBdo8P. Liczba postów: 8 Liczba wątków: 3 Dołączył: Reputacja: 0 Niedawno ukonczylem szkole po ktorej trafilem do sppp. W podaniu skladalem o patrolowo jedyny z mojego plutinu zostalem skierowany tam czego do konca nie pojmuje Mam prawie 40 lat dwoje malych dzieci. Oni po 20 lat sie okazalo praca ta wiaze sie z czestym wyjazdami woodstock wawa jakis cw w lesie np ciagle cos ttu 3 dni tu tyd . Oczywiscie jestes tam 24 h na dibe a placa np . Zona pracuje w sluzbie wieziennej niedlugo konczy jej sie macierzynski. Moi zyja..tesciowa mieszka w niemczech. Nie ma pomoc w opiece nad dzieckiem. Zona tez jest na poczatku swej sciezki w aś w zwiazku z tym nie mam mozliwosci pracy wyjazdowej zacznie brac l4 dostanie kopa za place policjanta 4 os nie utrzymam. Do tej pory takze pracowalam zmianowo nocki weekendy ale nie ze mnie tygodniami w domu nie ma Specjalnie szkola przypadla na okrss macierzynskiego mojej zony. Przelozony na dzien dobry powiedzial ze nie ma u niego przenoszenia zaopiniuje to negatywnie bo musi sie stan zgadzac. Ludzie sa tam pare lat i nie moga sie przeniesc. Tyle ze ja nie mam po prostu takiej opcji za pensje nasze nie wynajme opiekunki na 24 h na nocki etc. Tym b ze mamy jeszcze starsza corke. Nie wiem po co pytaja o deklaracje gdzie kto chce isc jak robia co chca. O c zywiscie okres adaptacyjny jest w sppp zrozumiales akurat zona jeszcze bedziw w domu ale co potem?Zawsze chcialam pracowac w tym ogniwie staralem sie 4 Razy rzucilem dobra robote dla policji a teraz jestem moge zrobic gdzie napisac jak umotywowac brakuje policjantow a robia takie schody. Wydali nie mala kase bo szkole zaczelem w listopadzie a skonczylem w pazdziernku p covid ateraz ich kasa moj wysilek pojdzoe sie gonic.. jakies rady? Polecamy Liczba postów: 9 Liczba wątków: 1 Dołączył: Reputacja: 0 Witam, Sytuacja znana wielu osobom. Ty chcesz się przenieść, a bezpośredni przełożony nie chce wyrazić zgody. Na logikę - ponieważ według tego co piszesz - nie masz możliwości tam gdzie pełnisz obecnie służbę, normalnie funkcjonować w domu, masz dwa wyjścia: przenieść się lub odejść ze służby. W pierwszym przypadku masz trzy kroki do wykonania: 1) porozmawiać w cztery oczy na poważnie z bezpośrednim przełożonym ze wskazaniem, że twoja sytuacja rodzinna powoduje, że i tak tu nie zostaniesz, bo jeśli się nie zgodzi na twoje przejście to się zwolnisz ze służby. Może do gościa coś dotrze, że i tak cię nie zatrzyma, to mu się odmieni; 2) pójść na rozmowę do wyższego przełożonego (najlepiej po rozmowie z bezpośrednim, żeby nie zarzucili ci pominięcia drogi służbowej - a tak zawsze się wytłumaczysz, że z tamtym rozmawiałeś, ale nie chciał się zgodzić więc poszedłeś wyżej - masz prawo w sprawie osobistej). Przedstawiasz sytuację analogicznie jak bezpośredniemu i czekasz na to co ci powie ten wyższy; 3) idziesz na rozmowę tam, gdzie chcesz pełnić służbę, przedstawiasz sytuację i prosisz o pomoc w przeniesieniu. Czasami skutkuje to odgórnym rozkazem i twoi obecni nie mają nic do gadania. W praktyce proponuję zrobić to w takiej kolejności: najpierw ustal czy tam gdzie chcesz iść to cię w ogóle chcą, a jeśli tak to porozmawiaj nad sposobem załatwienia sprawy: czy masz pisać raport sam czy oni wystąpią o twoje przeniesienie (jeśli to ta sama jednostka, to ten sam komendant wszystkim zawiaduje). Jeśli przerzucą sprawę raportu na ciebie to już wiesz, że tak naprawdę nie są tacy zdeterminowani odnośnie twojej osoby i zostawiają cię trochę na pożarcie obecnej ekipie, bo jak zdążyłeś zauważyć temat przenosin popularności ci nie przynosi. Niemniej rozmawiasz z bezpośrednim, a jak widzisz, że nic do gościa nie dociera idziesz do wyższego na rozmowę. Po wszystkim - bez względu na to co ci powiedzą - piszesz raport o przeniesienie, w którym wskazujesz głównie na swoją sytuację osobistą i brak możliwości pełnienia dalszej służby w obecnym systemie. Jeśli nie wyrażą ci zgody piszesz raport o odejście ze służby wskazując, że jedynym powodem jest konflikt czasu i sposobu pełnienia służby z twoją sytuacja rodzinną i gdybyś ją pełnił tam gdzie pierwotnie planowałeś to byś został. Dziś kiedy są braki kadrowe może to być twoja ostatnia szansa na pozytywne załatwienie sprawy, bo na logikę lepiej mieć ciebie tam, gdzie chcesz niż nigdzie. Ale pamiętaj, że idziesz wtedy va bank - wóz albo przewóz - i może się skończyć odejściem ze służby. Dlatego przemyśl to dokładnie. Z drugiej strony skoro dopiero się przyjąłeś, a masz te prawie 40 lat to musisz mieć świadomość, że będziesz pełnił służbę co najmniej 25 lat do prawie 65 roku życia, a więc na emeryturę będziesz czekał dłużej niż w cywilu, bo obecnie po 60tce już możesz odejść na emkę. pozdrawiam ps. Jako Polska Kancelaria Prawna & Bezpieczeństwa z siedzibą w Rzeszowie udzielamy pomocy prawnej funkcjonariuszom i żołnierzom w sprawach związanych z pragmatyką służbową. Szukaj nas w sieci :-) Funkcjonariuszu, żołnierzu - pamiętaj nie jesteś sam! Liczba postów: 9 Liczba wątków: 1 Dołączył: Reputacja: 0 Witaj ponownie Trasti, Wyjaśnij mi jeszcze tylko dlaczego tutaj jesteś prawie 40-letnim mężczyzną, a w dziale Ankieta Bezpieczeństwa Osobowego w temacie Abo interwencje - żoną męża starającego się o przyjęcie do Policji? Jest to ze wszech miar interesujące, nie prawda? Może ban od moderatora pomoże, jak sądzisz? Funkcjonariuszu, żołnierzu - pamiętaj nie jesteś sam! Trasti Posterunkowy Policji Liczba postów: 8 Liczba wątków: 3 Dołączył: Reputacja: 0 00:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06:53 przez Administrator.) Odpowiedz jest nadzwyczaj prosta skorzystałem z użytkownika zony. Chyba nie jest to karalne zamiast dublowac kolejnych uzytkownikow . Luzik arbuzik Liczba postów: 9 Liczba wątków: 1 Dołączył: Reputacja: 0 Witam, Jeśli tak to zwracam honor. Funkcjonariuszu, żołnierzu - pamiętaj nie jesteś sam! Trasti Posterunkowy Policji Liczba postów: 8 Liczba wątków: 3 Dołączył: Reputacja: 0 A czy panstwo jako kancelaria prawna mozecie w jakis sposob pomoc? Sytuacja w Komisariacie Policji w Miastku zmienia się jak w kalejdoskopie. 9 policjantów (1/5 stanu komisariatu), którzy w piątek złożyli raporty o przeniesienie do innych jednostek, wycofało je kilka godzin Policjanci mieli do tego prawo. Nikt nie wywierał na nich presji - mówi podinspektor Jan Kościuk, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Dodaje, że decyzja funkcjonariuszy nie kończy sprawy, bo na miejscu cały czas pracuje zespół kontrolny z komendy wojewódzkiej. - Chcemy poznać powody, dla których doszło do tej sytuacji i wyjaśnić, czy rzeczywiście w jednostce jest jakiś konflikt - oznajmia że policja jest formacją mundurową, gdzie obowiązują pewne procedury i zachowania. - Już mówiłem, że policjanci, jeśli były problemy, powinni zgłosić się do komendanta powiatowego albo wojewódzkiego. A nie zrobili tego - mówi Kościuk. Podobno część funkcjonariuszy stwierdziło dzisiaj, że przez raporty chcieli zwrócić na siebie który zawiadomił nas w niedzielę o całej sprawie twierdzi, że powodem złożenia raportów było blokowanie awansów i lekceważenie przez przełożonych. Z kolei osoby z kręgu kierownictwa miasteckiej policji zasugerowały, że dwóch policjantów namówiło pozostałych do takiej "akcji". Jeden z tych policjantów ma ciągle przebywać na zwolnieniach lekarskich. Liczba postów: 39 Liczba wątków: 7 Dołączył: Reputacja: 0 witam Czekam teraz na rozmowe kwalifikacyjną i chciałem po zakończeniu procedury rekrutacyjnej czyli po rozmowie przenieść dokumenty do innej komendy wojewódzkiej. Chciałbym wiedzieć jak to wygląda w praktyce? Ile to trwa i jak to wygląda? I czy na przykład jak przeniosę dokumenty to znowu będzie przeprowadzane postępowanie sprawdzające i znowu będę musiał składać ABO czy nie? Jan Posterunkowy Policji Liczba postów: 10 Liczba wątków: 4 Dołączył: Reputacja: 1 lizak Sierżant Policji Liczba postów: 39 Liczba wątków: 7 Dołączył: Reputacja: 0 a czy żeby przenieść dokumenty do innej komendy wojewódzkiej trzeba być zameldowanym w miejscu do ktorego województwa się przenosi dokumenty czy można być zameldowanym gdziekolwiek ? Liczba postów: 10 Liczba wątków: 0 Dołączył: Reputacja: 0 gdziekolwiek ja jestem zameldowany na jednym końcu polski złożyłem papiery na drugim i tu wszytko ogarniam co prawda nie przenosiłem ale jak złożyć się da to i przenieść pewnie też ale na 100% nie dam sobie głowy uciąć wiem że w wojsku składasz koniecznie do swojego wku w policji jest luz wo + sf + ms + kl ??? Policjant może być przeniesiony do pełnienia służby w innej jednostce organizacyjnej Policji lub w innej miejscowości z urzędu lub na własną prośbę. Tak stanowi art. 36 ustawy o policji (dalej uop). Przepisy nie wskazują, w jakich okolicznościach może to nastąpić. Pozostawiają to decyzji przełożonych funkcjonariuszy, pod warunkiem jednak, że w wyniku przeniesienia policjant nie trafi na niższe niż dotychczas zajmowane stanowisko. Taka służbowa degradacja też jest oczywiście możliwa, ale tylko w sytuacjach wymienionych wprost w ustawie (art. 38 uop). W innych na zmianie stanowiska funkcjonariusz nie może stracić. Ze względu na to, że przepisy ustawy o policji nie precyzują, jakie okoliczności upoważniają przełożonych do podjęcia decyzji o przeniesieniu policjanta na co najmniej równorzędne stanowisko, kwestia ta budzi zrozumiałe kontrowersje. Świadczy o tym chociażby liczba skarg trafiających do sądów administracyjnych, których przedmiotem są właśnie tego rodzaju decyzje. Takie przeprowadzone z urzędu przeniesienie oznacza bowiem często dla policjanta, poza nowymi wyzwaniami natury zawodowej, także konieczność przeorganizowania swojego życia osobistego. Czy zatem przełożeni faktycznie mają tu całkowicie wolną rękę? Z wyroków wspomnianych wcześniej sądów administracyjnych wynika, że nie do końca. Ważne Zwolnienie policjanta z zajmowanego stanowiska służbowego, połączone z równoczesnym mianowaniem na inne stanowisko służbowe może nastąpić wyłącznie na stanowisko równorzędne ze stanowiskiem poprzednio zajmowanym. Wynika to a contrario z art. 38 ust. 1 i 2 ustawy o policji, w którym wymieniono w sposób wyczerpujący obligatoryjne i fakultatywne przesłanki uzasadniające przeniesienie policjanta na niższe stanowisko służbowe. Decyzje o przeniesieniu podejmują przełożeni Choć ustawa o Policji nie definiuje pojęcia przeniesienia, chodzi tu o sytuację, w której następuje zwolnienie funkcjonariusza z dotychczas zajmowanego stanowiska z jednoznacznym mianowaniem go na stanowisko równorzędne. Przeniesienie takie, zgodnie z wyrokiem WSA w Warszawie z 20 kwietnia 2007 r. (II SA/Wa 89/07), dokonywane jest w drodze postępowania administracyjnego, w formie decyzji administracyjnej. I w myśl wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 11 marca 2011 r. (I OSK 1581/10) pozostaje ono w gestii przełożonego właściwego w sprawach osobowych funkcjonariusza. Przy czym ten przenoszący policjanta do pełnienia służby w innej jednostce organizacyjnej Policji nie zawsze ma uprawnienia do mianowania go na określone stanowisko w jednostce, do której policjant zostaje przeniesiony (wyrok NSA z 14 stycznia 2011 r. I OSK 1118/10). To należy do kompetencji przełożonego właściwego w sprawach osobowych tamtej jednostki (wyrok WSA w Warszawie z 7 lipca 2010 r. II SA/Wa 750/10). (>patrz przykład). Przykład Komendant stołeczny zwolnił policjanta z zajmowanego stanowiska w Komendzie Stołecznej Policji i z dniem 1 listopada przeniósł z urzędu do dalszego pełnienia służby w komendzie rejonowej policji (KRP). Przyczyną były zmiany organizacyjne, w wyniku których od 31 października liczba etatów w KSP miała być zmniejszona, a etaty te trafić miały do komend rejonowych. Tym samym przeniesienie podyktowane było potrzebami służby, a w szczególności koniecznością zapewnienia prawidłowej realizacji zadań i czynności służbowych przez KRP. Komendant rejonowy mianował policjanta na stanowisko równorzędne do zajmowanego do tej pory. Komendant główny Policji, po rozpatrzeniu odwołania, utrzymał w mocy rozkaz personalny komendanta powiatowego. WSA, do którego sprawa trafiła, uwzględnił jednak skargę funkcjonariusza. Uznał bowiem, że komendant ten nie określił stanowiska służbowego, na które skarżący miałby być mianowany. Nastąpiło to dopiero w później wydanym rozkazie personalnym komendanta rejonowego. Taki stan rzeczy, zdaniem sądu, jest nie do przyjęcia, gdyż przeniesienie policjanta do pełnienia służby w innej jednostce organizacyjnej Policji może nastąpić wyłącznie z mianowaniem go na stanowisko, i to stanowisko równorzędne. NSA nie zgodził się jednak z taką argumentacją. Uznał, że decyzja w sprawie zwolnienia funkcjonariusza z zajmowanego stanowiska i przeniesienie go do pełnienia służby w innej jednostce organizacyjnej Policji pozostaje w gestii przełożonego funkcjonariusza Policji. W tej sprawie władnym do jej podjęcia był komendant stołeczny Policji. Jednakże już z chwilą przeniesienia do pełnienia służby w KRP przełożonym właściwym do mianowania policjanta na stanowisko służbowe, zgodnie z art. 32 ust. 1 ustawy o Policji, stał się nowy przełożony komendant rejonowy Policji. W związku z tym rozkaz personalny o zwolnieniu policjanta z zajmowanego stanowiska w KSP i przeniesienie do pełnienia służby w innej jednostce organizacyjnej nie mógł jednocześnie zawierać rozstrzygnięcia o mianowaniu go na konkretne stanowisko służbowe w KRP (por. wyrok NSA z 11 marca 2011 r. I OSK 1581/10). Szczegółowo przełożonych właściwych do przenoszenia lub delegowania policjantów określa art. 36 ust. 2 uop. Zgodnie z nim do podejmowania tego rodzaju decyzji właściwi są: - Komendant główny Policji na obszarze całego państwa, - Komendant Centralnego Biura Śledczego Policji w odniesieniu do policjanta CBŚP w ramach tej jednostki organizacyjnej, - komendant wojewódzki Policji na obszarze właściwego województwa, - komendant powiatowy (miejski) Policji na obszarze właściwego powiatu (miasta). Przy czym, jeżeli przeniesienie między województwami, a także między CBŚP a innymi jednostkami organizacyjnymi Policji następuje w związku z porozumieniem zainteresowanych przełożonych i policjanta, dokonuje go komendant wojewódzki Policji właściwy dla województwa, w którym policjant ma pełnić służbę, a w przypadku przeniesienia do CBŚP – komendant CBŚP. Uznaniowość nie oznacza dowolności Użyte w treści art. 36 ust. 1 ustawy o Policji sformułowanie „może być przeniesiony" oznacza, że decyzja w tym względzie ma charakter uznaniowy, tzn. należy do sfery uznania administracyjnego. Zdaniem WSA w Warszawie (wyrok z 15 marca 2012 r. II SA/Wa 1639/11) rozstrzygnięcie w niej zawarte nie może być dowolne, lecz musi wynikać z wszechstronnego oraz bardzo dogłębnego rozważenia wszystkich okoliczności sprawy. W praktyce zatem, na co zwraca uwagę ten sam sąd w wyroku z 20 kwietnia 2007 r. (II SA/Wa 89/07), takie przeniesienie powinno być należycie, przekonująco uzasadnione, a przeprowadzone postępowanie odnosić się winno do wszystkich argumentów, jakie strona uznaje za istotne. Z uzasadnienia decyzji o przeniesieniu powinna także jednoznacznie wynikać celowość takiego przeniesienia. Potwierdza to wyrok WSA w Łodzi z 3 marca 2010 r. (III SA/Łd 35/10), zgodnie z którym przy decyzjach personalnych organów policji poza kontrolą sądu pozostaje polityka kadrowa kierownictwa tej formacji i kwestia przesunięć kadrowych jej funkcjonariuszy. Organy administracji są jednak zobowiązane do wykazania, iż zaszły rzeczywiste potrzeby przesunięcia konkretnego funkcjonariusza na inne stanowisko. Swoboda w prowadzeniu polityki kadrowej nie oznacza bowiem prawa do dowolności i arbitralności podejmowanych rozstrzygnięć. Co więcej, stronie, której dotyczy przeniesienie, winny zostać wyjaśnione przyczyny podjęcia takiej decyzji w uzasadnieniu rozkazu. Ważne Sądowa kontrola decyzji o przeniesieniu funkcjonariusza na inne, równorzędne stanowisko nie obejmuje celowości jej podjęcia, lecz zasadniczo sprowadza się do oceny, czy organ administracji nie przekroczył granic uznania przyznanego mu ustawowo, a zatem, czy decyzja nie nosi cech dowolności i czy została wyczerpująco uzasadniona (por. wyrok NSA z 22 września 2009 r., I OSK 77/09, oraz wyrok WSA w Warszawie z 10 września 2008 r., II SA/Wa 638/08). Uzasadnienie może być różne Najczęstszą przyczyną przeniesienia funkcjonariusza na inne (równorzędne) stanowisko jest szeroko rozumiany interes służby. W wyroku z 22 maja 2014 r. (III SA/Gd 167/14) WSA w Gdańsku za prawidłowe uznał postępowanie komendanta powiatowego policji, który przeniesienie funkcjonariusza (kontrolera ruchu drogowego) z komisariatu w miejscowości M. do KPP w miejscowości B. uzasadnił koniecznością zapewnienia ciągłości służby i prawidłowego funkcjonowania tej jednostki. Nie poprzestał jednak na tak ogólnym stwierdzeniu. Wskazał również i porównał potrzeby obu jednostek ze względu na obszar ich działania, częstość występowania zdarzeń drogowych wymagających udziału przeszkolonych policjantów oraz dodatkowe obowiązki (ze względu na realizacje części zadań wspólnie z jednostką nadrzędną, czyli komendą wojewódzką), jakie obciążają tylko jedną z nich, tę, do której trafił przeniesiony funkcjonariusz. WSA, oceniając tę decyzję, podkreślił, iż organy policji wzięły też pod uwagę, że przenoszony policjant jest wyszkolonym funkcjonariuszem ( posiada uprawnienia do stosowania specjalistycznego sprzętu policyjnego wykorzystywanego przez policjantów z komórki ruchu drogowego KPP), który będzie wdrażał do służby funkcjonariuszy kierowanych do tego wydziału będących po przeszkoleniu podstawowym, nieposiadających jeszcze należytego doświadczenia zawodowego. Okolicznościami uzasadniającymi przeniesienie policjanta na równorzędne stanowisko służbowe mogą być jednak także - względy zdrowotne funkcjonariusza (przedstawienie przez niego orzeczenia komisji lekarskiej o uznaniu go za zdolnego do służby w Policji z ograniczeniem) – wyrok WSA w Warszawie z 1 marca 2011 r. (II SA/Wa 1796/10); - likwidacje stanowiska zajmowanego przez funkcjonariusza i brak możliwości mianowania go na równorzędne stanowisko w tej jednostce – wyrok NSA z 8 stycznia 2010 r. (I OSK 865/09); - skonfliktowanie się funkcjonariusza z współpracującymi z nim policjantami – wyrok WSA w Warszawie z 21 stycznia 2013 r. (II SA/Wa 2130/12), - niemożność dalszego wykonywania dotychczasowych obowiązków (zdekonspirowanie się funkcjonariusza zajmującego się tajną obserwacją) – wyrok WSA w Warszawie z 31 marca 2005 r. (II SA/Wa 1444/04). W związku z tym, że przeniesienie policjanta na podstawie art. 36 uop możliwe jest wyłącznie na stanowisko równorzędne ze stanowiskiem poprzednio przez niego zajmowanym, niezbędne wydaje się ustalenie, kiedy określone stanowisko spełnia ten wymóg. Jest to zresztą istotne nie tylko w razie przeniesienia policjanta do innej jednostki organizacyjnej policji (na podstawie art. 36 uop), ale także w przypadku przesunięć w ramach tej samej jednostki (na podstawie art. 32 uop). W tym drugim przypadku przeniesienie możliwe jest bowiem również tylko na stanowisko co najmniej równorzędne. Potwierdza to wyrok WSA w Warszawie z 30 stycznia 2012 r. II SA/Wa 1824/11, zgodnie z którym zarówno art. 32, jak i art. 36 ustawy o Policji uprawniają właściwych przełożonych do przeniesienia policjanta na równorzędne stanowisko bez jego zgody. Nie tylko wynagrodzenie ma znaczenie Bezsporne wydaje się, że samo porównanie wynagrodzeń na jednym i drugim stanowisku to za mało. W orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalony jest już bowiem pogląd, iż uposażenie jest tylko jednym z elementów pozwalających na ocenę równorzędności stanowiska (por. NSA z 30 maja 2000 r., II SA 220/00, wyrok NSA z 22 stycznia 2010 r. I OSK 891/09). Brane muszą być zatem pod uwagę i inne czynniki, takie jak chociażby jego nazwa i zaszeregowanie oraz związany z nim stopień etatowy (por. wyroki WSA w Warszawie z 16 kwietnia 2009 r. II SA/WA 1727/08 i z 4 marca 2010 r. II SA/Wa 1643/09). Przykład Policjant w stopniu nadkomisarza odwołał się od decyzji przenoszącej go ze stanowiska specjalisty w komendzie powiatowej na stanowisko kierownika posterunku. Jego zdaniem nowe stanowisko ze stopniem docelowym aspiranta sztabowego nie jest równorzędnym ze stanowiskiem specjalisty ze stopniem docelowym nadkomisarza. Komendant wojewódzki, nie uwzględniając odwołania, stwierdził jednak, iż stanowisko dotychczas zajmowane, tj. specjalisty, jest stanowiskiem równorzędnym ze stanowiskiem kierownika posterunku z uwagi na tę samą grupę zaszeregowania, jak również mnożnik kwoty bazowej oraz dodatek funkcyjny II kategorii, który jest nawet wyższy o 155 zł od dotychczas otrzymywanego. Wprawdzie faktycznie do stanowiska specjalisty przypisany jest stopień etatowy nadkomisarza, zaś do kierownika posterunku policji stopień aspiranta sztabowego, jednak z uwagi na fakt, iż skarżący posiada już stopień służbowy nadkomisarza, mianowanie na stanowisko z niższym stopniem służbowym nie wpłynie negatywnie na obecny stopień służbowy policjanta, który jest dożywotni. WSA przyznał jednak rację policjantowi (por. wyrokiem WSA w Olsztynie z 6 października 2011 r. II SA/Ol 605/11). Ważne są także kompetencje i obowiązki związane z danym stanowiskiem oraz warunki pełnienia służby przez funkcjonariusza (>patrz przykład niżej). Potwierdza to wyrok WSA w Łodzi z 11 lutego 2014 r. (III SA/Łd 1198/13), zgodnie z którym przy ocenie równorzędności stanowisk organ oprócz uposażenia, kwalifikacji, wykształcenia, stażu pracy, jak i nazwy stanowiska powinien poddać ocenie także warunki służby, które są jedną z cech charakterystycznych dla danego, określonego stanowiska służbowego. Warunki te zaś – w myśl § 2 pkt 14 lit. d zarządzenia komendanta głównego Policji z 28 września 2007 r. Nr 1041 w sprawie szczegółowych zasad organizacji i zakresu działania komend, komisariatów i innych jednostek organizacyjnych Policji (tj. KGP z 2013 r., poz. 50 ze zm.) składają się na dokument określany kartą opisu stanowiska pracy. Fakt ten dowodzi więc, że warunki służby (pracy) są jedną z cech charakterystycznych dla danego, określonego stanowiska służbowego. Jeśli zatem zmiana tych warunków jest istotna, to w takiej sytuacji nie można mówić o jednakowych, równorzędnych stanowiskach pracy (por. wyroki: NSA z 16 grudnia 2010 r., I OSK 1014/10 i WSA w Opolu z 17 grudnia 2012 r., II SA/OP 442/12). Przykład Policjantka została przeniesiona z wydziału zajmującego się przestępczością gospodarczą do wydziału patrolowo--interwencyjnego na stanowisko służbowe z takim samym zaszeregowaniem: w trzeciej grupie, z mnożnikiem 1,35 kwoty bazowej, dodatkiem służbowym 330 zł i dodatkiem za stopień 810 zł. Kwota podstawowego uposażenia na nowym stanowisku służbowym oraz mnożnik kwoty bazowej i stopień etatowy nie uległy zmianie. Jednak WSA, do którego trafiła skarga funkcjonariuszki, zgodził się z nią, że mimo to nie można uznać, że została ona przeniesiona na stanowisko równorzędne. Przy porównywaniu stanowisk znaczenie ma bowiem także charakter i rodzaj wykonywanej pracy. Zupełnie inne są bowiem kompetencje i obowiązki w wydziałach patrolowych i prewencyjnych, a inne w wydziałach związanych z przestępczością gospodarczą. Zakres obowiązków w tych pierwszych jest znacznie szerszy i połączony ze znacznie większym wysiłkiem fizycznym i różnymi porami pracy, co przesądza o tym, że stanowisk tych nie można uznać za równorzędnych (por. wyrok WSA w Białymstoku z 12 sierpnia 2014 r. – II SA/Bk 429/14). Inne parametry mogące przesądzić o równorzędności stanowiska lub jej braku to zakres dyspozycyjności policjanta na każdym z porównywanych stanowisk, zakres jego odpowiedzialności związany z każdym z nich, usytuowanie tych stanowisk w strukturze organizacyjnej jednostki oraz wymagane kwalifikacje i predyspozycje (wyrok WSA w Łodzi z 3 marca 2010 r. III SA/Łd 35/10). A także umieszczenie stanowiska w „siatce płac" i możliwość awansu (wyrok WSA w Warszawie z 14 marca 2013 r. – II SA/Wa 2192/12). Jak widać, zmiana treści stosunku służbowego, choć nie obwarowana żadnymi formalnymi wymogami, tylko pozornie wydawać się może łatwa. *wszystkie wyroki sądów administracyjnych dostępne na podstawa prawna: art. 32, art. 36, art. 38 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. DzU z 2015 r., poz. 355) Raport został opracowany przez sędziów ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia oraz przez prokuratora ze Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia. Składa się z dwóch części - dotyczących sędziów i prokuratorów. Pierwsza podzielona jest na cztery rozdziały, druga trzy. W przypadku sędziów wyróżniono części dotyczące twardych represji - postępowań dyscyplinarnych, miękkich - przykładowo przeniesienia, w odrębnym rozdziale zawarto informacje o ponad 100 sędziach i osobach, które - jak wskazano - aktywnie włączyły się w działania, wspierające zapoczątkowaną w 2015 r. zmianę kształtu konstytucyjnych organów państwa. Wymieniono też tych, którzy kandydowali na przykład do Sądu Najwyższego. - Raport pokazuje ofiary i prześladowców. Każda ofiara ma swoją twarz. Mamy twarze ofiar, ale mamy także twarze prześladowców. Raport jest zrobiony po to, żebyśmy widzieli, jakie czynności są dokonywane; żeby te fakty były cały czas utrwalane i mogły być wykorzystywane teraz i później - powiedział w sobotę prezes stowarzyszenia sędzia Krystian Markiewicz. Wiceminister: To polityczny raport - Raport sędziowskiego stowarzyszenia "Iustitia" to bezprecedensowy atak na sędziów i prokuratorów, którzy w ostatnich latach zdecydowali się kandydować do konstytucyjnych organów państwa - powiedział w sobotę wiceszef MS Michał Wójcik. Według niego raport ten jest bezwartościowy. - Został on przygotowany przez środowisko bardzo zaangażowane dziś politycznie, dlatego ma taki charakter" - zaznaczył wiceminister sprawiedliwości. Czytaj więcej>> System dyscyplinarny jako sposób na niepokornych? We wstępie do raportu podkreślono, że w 2017 r. w Polsce w ramach pakietu zmian prawnych dotyczących sądownictwa stworzono system dyscyplinarny, który miał zapewnić podporządkowanie sędziów woli politycznej. - Powołani przez ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab i jego zastępcy: Przemysław W. Radzik i Michał Lasota, niemal od momentu powołania wzięli na celownik sędziów, którzy sprzeciwiali się niekonstytucyjnym zmianom w wymiarze sprawiedliwości. Pretekstów może być wiele: wypowiedź publiczna, założenie koszulki z napisem „Konstytucja”, zwrócenie się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem prejudycjalnym, wydanie orzeczenia nie po myśli prokuratury lub władzy politycznej - wskazują autorzy. Czytaj: Hejt przeciw sędziom - dymisja wiceministra Piebiaka>> I dodają, że to nie jedyne represje, jakie dotykają sędziów, którzy domagają się przestrzegania zasad praworządności w Polsce przez pozostałe władze. - Takim sędziom likwiduje się wydziały i stanowiska bądź zmienia zakres czynności, by musieli orzekać w sprawach, z którymi wcześniej nie mieli styczności. Wtedy łatwiej o potknięcie i pretekst do postępowania dyscyplinarnego. Każda represja ma dwie strony – jest ofiara, ale jest i sprawca. Represje mają konkretne twarze, a za każdą z nich stoi człowiek. Dlatego uznaliśmy, że należy te twarze pokazać opinii publicznej - piszą, uzasadniając zamieszczenie w raporcie także nazwisk - funkcjonariuszy publicznych – sędziów, prokuratorów - jak czytamy - "odpowiedzialnych za stosowanie różnorodnych metod nacisku i szykan". Słowo o aferze hejterskiej Autorzy - powołując się na doniesienia medialne - nawiązują też do afery hejterskiej. 19 sierpnia ubiegłego roku opisał kontakty, jakie poprzez media społecznościowe miał z kobietą o imieniu Emilia utrzymywać wiceszef MS Łukasz Piebiak. Miała ona anonimowo rozsyłać do mediów i sędziów, kompromitujące materiały. Chodziło o maile dotyczące szefa Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia prof. Krystiana Markiewicza. Sprawa zakończyła się dymisją wiceministra Piebiaka i utratą stanowisk i delegacji kilku sędziów zatrudnionych w resorcie i KRS. Sędziowski rzecznik dyscyplinarny jeszcze w styczniu informował, że nie widzi podstaw do wszczęcia postępowań dyscyplinarnych. Czytaj: Sędzia Piebiak na urlopie dla ratowania zdrowia>> Były wiceszef MS znalazł się na liście tych, którzy wspierają władzę. - W okresie pełnienia funkcji w Ministerstwie Sprawiedliwości kierował opracowywaniem niekonstytucyjnych przepisów zmierzających do zmiany kształtu ustrojowego sądownictwa w Rzeczypospolitej i podporządkowania wymiaru sprawiedliwości władzy politycznej, będąc sędzią, wypowiedział się w imieniu formacji politycznej, co może być postrzegane jako podważenie zaufania do urzędu sędziego - napisano przy nim. I dodano, że "przejawia również aktywność na profilach społecznościowych świadczącą o wyrazistych poglądach ukierunkowanych na wspieranie formacji politycznej – Prawa i Sprawiedliwości". Raport zawiera również przykłady wypowiedzi publicznych przedstawicieli najwyższych władz państwowych, które - jak piszą jego autorzy - szkalują i oczerniają sędziów na arenie krajowej i międzynarodowej. Opracowanie składa się z dwóch części – pierwsza dotyczy sędziów, druga – prokuratorów. Część "prokuratorska" niekompletna Część druga poświęcona jest represjom, które miały być stosowane wobec niezależnych prokuratorów. - Raport nie jest opracowaniem wyczerpującym, zawiera jedynie najbardziej jaskrawe przykłady represji i nacisków na niezależnych sędziów i prokuratorów. Część przypadków represji nie została ujęta, czy to z uwagi na brak dostatecznych danych, czy na nieujawnienie szykan przez represjonowanych sędziów i prokuratorów - wskazują autorzy, zapowiadając że w przyszłości będą go rozszerzać i uzupełniać o kolejne przypadki. Podobnie jak w przypadku sędziów. Wymieniono 99 prokuratorów, którzy zostali zdegradowani do jednostek niższego szczebla, 7 objętych postępowaniami wyjaśniającymi, 8 - których dotyczą postępowania dyscyplinarne w fazie ad personam, 4 - wobec których prowadzone są postępowania karne oraz w przedmiocie uchylenia immunitetu i 25 przeniesionych do innych jednostek. Na listach są nazwiska prokuratorów ze Stowarzyszenia Lex Super Omnia, prezesa Krzysztofa Parchimowicza, ale też prokuratora Mariusza Krasonia w związku z decyzją o przeniesieniu go z krakowskiej prokuratury regionalnej do Prokuratury Rejonowej Wrocław-Krzyki. W ocenie prokuratorów z Lex Super Omnia, ta delegacja była przykładem decyzji o charakterze mobbingu i substytutu kary dyscyplinarnej za niezależną postawę. Sprawą zajął się też Rzecznik Praw Obywatelskich. Represje twarde i miękkie - dwie listy sędziów Część dotycząca sędziów, zaczyna się od listy tych, wobec których rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych sędzia Piotr Schab oraz jego zastępcy podjęli czynności wyjaśniające lub wszczęli postępowania dyscyplinarne w związku z działalnością orzeczniczą i pozaorzeczniczą. Zawiera nazwiska 35 sędziów. Na kolejnej - dotyczącej represji miękkich jest ponad 20 nazwisk - część się powtarza. Na listach znalazła się sędzia Anna Bator-Ciesielska, z Sądu Okręgowego w Warszawie, która w dniach 30 sierpnia 2019 r. oraz 16 września 2019 r. wystąpiła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z dwoma pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi statusu sędziów delegowanych z sądu niższej instancji do sądu wyższej instancji przez ministra sprawiedliwości. Czytaj: Po wyroku TSUE pełnomocnicy będą ostro walczyć w sądach>> - 30 sierpnia 2019 r. w składzie orzekającym z sędzią zasiadał sędzia Sądu Rejonowego w Krośnie Odrzańskim Przemysław W. Radzik, który jednocześnie pełni funkcję zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i został delegowany na czas nieokreślony do orzekania w Sądzie Okręgowym w Warszawie do X Wydziału Odwoławczego. Natomiast w składzie orzekającym z sędzią Anną Bator-Ciesielską w dniu 16 września 2019 r. zasiadał sędzia Sądu Rejonowego w Nowym Mieście Lubawskim Michał Lasota, który jednocześnie pełni funkcję zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i również został delegowany na czas nieokreślony do orzekania w Sądzie Okręgowym w Warszawie do X Wydziału Odwoławczego - przypomniano w raporcie. Sędzia dwukrotnie zapytała TSUE, czy fakt zasiadania w składach kolegialnych sądu sędziów delegowanych do Sądu Okręgowego w Warszawie na podstawie jednoosobowej decyzji ministra, przy braku znajomości kryteriów, jakimi kierował się minister narusza prawo wspólnotowe, a w szczególności zasadę skutecznej ochrony sądowej oraz zasadę niezawisłości sędziowskiej. Czytaj: Sędzia Juszczyszyn zawieszony z obniżonym wynagrodzeniem>> Na pierwszej z nich jest również Arkadiusz Krupa – sędzia Sądu Rejonowego w Łobzie. Jest felietonistą miesięcznika szczecińskich środowisk prawniczych „InGremio” i autorem satyrycznych rysunków, którymi opisuje rzeczywistość świata prawniczego i polityki, nierzadko piętnując absurdy obu tych rzeczywistości. Jego rysunki są publikowane w internecie na profilu „Ślepym Okiem Temidy” oraz w dziennikach o zasięgu ogólnokrajowym. Sędzia Arkadiusz Krupa uczestniczył w Festiwalu Pol’and’Rock Festival w Kostrzynie nad Odrą, gdzie przeprowadził symulację rozprawy sądowej. Po imprezie zastępca rzecznika dyscyplinarnego zażądał od prezesa Sądu Rejonowego w Łobzie - wskazano w raporcie - udostępnienia wyników efektywności pracy orzeczniczej sędziego. - Rzecznik domagał się nadesłania opinii służbowej, informacji dotyczących: stabilności orzecznictwa, terminowości sporządzania uzasadnień, średniej liczby spraw w referacie, terminowości wyznaczania spraw ze wskazaniem ewentualnej zwłoki w tym zakresie, jak również informacji, czy sędzia kwestionował polecenia przełożonych, organizację pracy sądu lub wydziału, w którym pełni służbę, ze wskazaniem form tego rodzaju zachowań. Wreszcie rzecznik dyscyplinarny zażądał informacji o ewentualnych przypadkach stwierdzenia przewlekłości postępowań w sprawach znajdujących się w referacie sędziego Arkadiusza Krupy - wymieniono powołując się na pismo zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych sędziego Przemysława Radzika. Konsekwencje za test bezstronności i orzeczenia Kolejne przykłady, to głośne medialnie sprawy sędziego Igora Tulei z Sądu Okręgowego w Warszawie i sędziego Pawła Juszczyszyna z Sądu Rejonowego w Olsztynie. Sędzia Juszczyszyn jest sędzią Sądu Rejonowego w Olsztynie, który na mocy decyzji Ministra Sprawiedliwości był delegowany do orzekania w sądzie okręgowym. Podczas rozpoznawania apelacji od wyroku w jednej ze spraw postanowił zbadać status prawny sędziego, który wydał orzeczenie w I instancji. W tym celu zwrócił się do szefa Kancelarii Sejmu o przedstawienie oryginałów lub urzędowo poświadczonych odpisów list poparcia dla kandydatów na sędziów-członków Krajowej Rady Sądownictwa. Wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne, a prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki, członek obecnej KRS, zarządził natychmiastową przerwę w jego czynnościach służbowych. W przypadku sędziego Tulei, w raporcie opisano zarówno kroki podejmowane wobec niego za wypowiedzi medialne jak i w związku z pytaniem prejudycjalnym do TSUE. Rzecznik dyscyplinarny wezwał go za to do złożenia pisemnego oświadczenia, dotyczącego możliwego „ekscesu orzeczniczego”. - Zdaniem rzecznika dyscyplinarnego zwrócenie się przez polski sąd z pytaniem prejudycjalnym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie zgodności polskiego prawa dotyczącego obszaru wymiaru sprawiedliwości z prawem Unii Europejskiej może stanowić podstawę wszczęcia postępowania dyscyplinarnego - wskazano w raporcie. Czytaj: Izba Dyscyplinarna zajmie się immunitetem sędziego Tulei>> Opisana jest też sprawa uchylenia postanowienia prokuratury o umorzeniu postępowania w sprawie posiedzenia Sejmu w Sali Kolumnowej. Sąd pod przewodnictwem sędziego nakazał prokuratorowi dalsze jej prowadzenie. MS: Raport pokazuje sens zmian w sądach Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, który w sobotę skomentował raport "Iustitii" stwierdził, że w nim "bezprecedensowo" atakowani są sędziowie i prokuratorzy, którzy zgodzili się kandydować do organów państwa. - Ten raport to wyraz stygmatyzacji. To jest niebezpieczne. Nie wiem, czemu to ma służyć – dodał. Zdaniem Wójcika nawet pobieżna analiza raportu dowodzi, że reforma sądownictwa ma sens. - W następnych latach będą potrzebne wznowienia tego dokumentu (noweli ustaw sądowych), ponieważ dalej zamierzamy reformować wymiar sprawiedliwości i traktować wszystkich zgodnie z konstytucyjną zasadą równości obywateli. To obiecał minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro, który dotrzymał słowa danego przed laty obywatelom - powiedział. - Ci, którzy stoją za tym opracowaniem, utyskują, że reforma była przeprowadzona, a w istocie ona realizuje trójpodział władzy – zaznaczył Wójcik. Dodał przy tym, że część środowiska sędziowskiego chce, aby władza sądownicza stała ponad innymi władzami. Markiewicz: Władza zaostrza prawy by uciszać sędziów - Nasze opracowanie obnaża wiele metod stosowanych przez władze naszego kraju w stosunku do niezależnych sędziów i prokuratorów. W raporcie opisane są różne próby dyscyplinowania ich, które jednak nie przyniosły politykom efektów w postaci podporządkowania się im - powiedział prezes "Iustitii" Krystian Markiewicz. Jego zdaniem właśnie dlatego politycy przegłosowali pod koniec ubiegłego roku nowelizację ustaw sądowych. - Władza doszła do wniosku, że potrzebuje ostrego prawa, aby mieć narzędzie uciszania sędziów, ale chyba nadal nie rozumie, że prawdy i praworządności nie da się uciszyć kłamstwem i bezprawiem - dodał sędzia Markiewicz. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.

raport o przeniesienie w policji argumenty